Fikcyjne języki literackie i filmowe

Naucz się nowych języków już dziś! Wybierz którego chcesz się uczyć:

Fikcyjne języki literackie i filmowe

Fikcyjne języki literackie i filmowe

Szacuje się, że obecnie na świecie ludzie posługują się ponad 7 tysiącami różnych języków. Przy takiej różnorodności problemy komunikacyjne są czymś oczywistym. Trudno więc uwierzyć, że ludzie wciąż tworzą nowe języki. Nasuwa się pytanie: po co? Szczególną grupę stanowią fikcyjne języki tworzone na potrzeby książek czy filmów. Ich autorzy powołując do życia nowe światy, wyposażają ich mieszkańców w specyficzną mowę. Służy to podniesieniu wartości artystycznej dzieła i urealnieniu stworzonej fikcyjnej rzeczywistości. Trudno bowiem sobie wyobrazić elfa czy Klingończyka, którego rodzimym językiem jest na przykład angielski. To byłoby trochę dziwne. Zrozumiałe jest więc istnienie nowych języków w przestrzeni literackiej czy filmowej. Szokować jednak może fakt, że fikcyjnej mowy uczą się zwykli ludzi. Istnieją specjalne kursy i szkoły nauczające języków fikcyjnych. Sprawdźmy więc, które z nich cieszą się największą popularnością!

Język klingoński

Cóż to takiego? To język stworzony na potrzeby serialu Star Trek. Klingońskim posługuje się rasa Klingonów. Początkowo, w 1979 roku powstało zaledwie kilka fraz w tym języku. Stworzył je aktor - James Doohan. Pięć lat później klingoński został rozwinięty przez językoznawcę - dr. Marca Okranda, który powołał do życia prawdziwy system językowy z zasadami gramatycznymi. Założeniem Okranda było stworzenie języka, który jak najmniej przypomina te nam znane. W końcu miała się nim posługiwać nieziemska rasa. Klingoński jest więc językiem dość trudnym. W jego gramatyce występują niewystępujące nigdzie dotąd lub bardzo rzadko pojawiające się fakty językowe. Nie zniechęca to jednak fanów serialu do nauki klingońskiego. W tym języku powstała już nawet opera, jak również przetłumaczono na niego Biblię.

Quenya

Nazwa z pewnością znana fanom J.R.R. Tolkiena i jego licznych powieści o Śródziemiu. To mowa elfów. Nazywana inaczej Wysoką Mową lub elfią łaciną. Sztuczny język stworzył oczywiście sam autor Władcy Pierścieni. Tolkien prace na tym językiem rozpoczął około 1915 roku. Następnie stopniowo go rozwijał. Momentem ustabilizowania się języka elfów był okres 1954-1955, czyli czas wydania Władcy Pierścieni. Podczas prac nad swoim artystycznym językiem, Tolkien inspirował się głównie fińskim oraz greką i łaciną. Quenya ma na tyle dobrze opracowaną gramatykę i słownictwo, by tworzyć w niej całe zdania. Z tego dobrodziejstwa korzystają fascynacji Tolkiena, tworząc własne, nowe teksty w Wysokiej Mowie.

Sztuczny język stworzony na potrzeby filmu Avatar w reżyserii Jamesa Camerona. Posługuje się nim inteligentna rasa, zamieszkująca księżyc Pandora. Prace nad językiem rozpoczęły się w 2005 roku, kiedy to sam Cameron wymyślił około 30 pierwszych słów. Do rozwinięcia projektu potrzebował jednak profesjonalisty, który nada Na’vi zasady gramatyczne i słowotwórcze. Na arenę wkroczył więc lingwista - Paul Frommer. Miał stworzyć język brzmiący obco, ale przyjemnie dla ucha. Poza tym, prosty w nauce. W momencie premiery filmu, Na’vi składało się z 1000 słów. Potem leksyka została rozszerzona podczas prac nad grą komputerową. Frommer prowadzi bloga poświęconego językowi Na’vi. Zamieszcza na nim również materiały dydaktyczne, które mają pomóc zainteresowanym w nauce.

Język dothraki

Język, który zrobił ogromną furorę dzięki popularności serialu HBO – Gra o Tron. George R.R. Martin - autor Pieśń lodu i ognia - serii powieści, które posłużyły jako inspiracja do powstania serialu, nie scharakteryzował zbyt dokładnie specyfiki języka Dothraków. Pozostawił na kartach powieści jedynie kilka słów, na podstawie których dość trudno było odtworzyć cały system, którym mieli posługiwać się na planie aktorzy. HBO zorganizowało więc konkurs na stworzenie tego sztucznego języka. Wygrał go David J. Paterson, który uznawany za twórcę dothraki. Powołanie do życia nowego języka zajęło mu 6 miesięcy. Okazał się też ogromnym wsparciem dla aktorów, którzy mieli w naturalny sposób władać językiem fikcyjnym. Bardzo dobrze z tym zadaniem poradziła sobie Emilia Clarke, wcielająca się w rolę Daenerys Targaryen. To właśnie na jej punkcie oraz wykreowanej przez nią postaci oszaleli widzowie, którzy na wzór Khaleesi, zapragnęli mówić językiem dothraki. Teraz mają do tego nawet specjalne aplikacje.

Fikcyjnych języków powstało bardzo wiele. My skupiliśmy się tylko na kilku najpopularniejszych. O ile użyteczność tych języków jest jak najbardziej uzasadniona na planie filmowym czy na kartach powieści, o tyle można poddać w wątpliwość ich przydatność w codziennym życiu. Zanim więc zaczniemy uczyć się skomplikowanego klingońskiego czy przyjemnego Na’vi, może warto sięgnąć po popularne języki naturalne, czyli takie, którymi mówią ludzie, a nie fikcyjne rasy. Wybór oczywiście należy do każdego z nas.

Rozpocznij naukę języka teraz. Zajmuje to tylko 15 minut dziennie!



Zobacz nasze pozostałe artykuły


Rozpocznij naukę języka

Krok 1/3: Wypełnij poniższy formularz, aby rozpocząć naukę języka

Wybierz z listy swój kraj zamieszkania
×

Podoba Ci się to, co czytasz?

Zaczekaj! Zanim wyjdziesz, chcemy Ci coś podarować

Zapisz się na newsletter i otrzymuj powiadomienia o nowych ciekawych artykułach wprost do Twojej skrzynki.

Zapisz się na newsletter i otrzymuj powiadomienia o nowych ciekawych artykułach wprost do Twojej skrzynki.

Tylko teraz, w podziękowaniu za zapisanie się do newslettera otrzymasz całkowicie za darmo e-booka o nauce języków obcych (zwykle sprzedajemy go za 49 USD!).

Dowiesz się z niego między innymi:

  • Czy można nauczyć się języka obcego w domu?
  • Jak szybko poszerzyć słownictwo?
  • Jakie są 3 drogi do pokonania lenistwa w nauce języków obcych?

Nie wysyłamy SPAMu. Otrzymasz od nas nie więcej niż 2 wiadomości w tygodniu.